Dawno mnie tu nie było:) Jednak postaram się poprawić i w miarę systematycznie od następnego tygodnia dodawać nowe, ciekawe i łatwe potrawy;) Ostatnio jestem trochę zalatana, a to szukam pracy, a to szykuję się do przeprowadzki, a to robię jakieś zlecenie, które koleżanka mi podeśle w trosce o mój budżet;) No ale gotuję. W takim okresie są to zazwyczaj łatwe potrawy, albo te które już znam na wskroś, ponieważ chęć na eksperymentowanie przy milionie innych rzeczy na głowie jakoś mi przechodzi. Ale wciąż w wolnej chwili oglądam programy kulinarne, przeglądam książki i strony internetowe w poszukiwaniu inspiracji. Ostatnio zaciekawiło mnie użycie makreli, jako składnika dania obiadowego. Sama bardzo lubię makrelę, choć nie będę się upierała, że tak było zawsze;) Gusta smakowe mi się ciągle zmieniają i otwieram się na coraz to nowe smaki, czego nie żałuję i zachęcam wszystkich do tego, by dali znienawidzonym w dzieciństwie przez siebie potrawom drugą szansę. Makaron wyszedł nadspodziewanie smaczny! Zaskoczyło mnie to, ponieważ przy składnikach za kilka złotych, otrzymałam smaczny i pożywny obiad dla 3 osób:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makarony i kluski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makarony i kluski. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 28 kwietnia 2013
niedziela, 20 stycznia 2013
Świderki z sosem carbonara. Z cyklu 30 minut w kuchni.
Lubię wszelkie makarony i uważam, że są ciekawym urozmaiceniem naszej diety. Śmietanowy sos carbonara z makaronem ugotowanym al'dente stanowi bardzo szybki i bardzo syty pomysł na obiad. To danie powstało w dosłownie 20 minut, kiedy to nie miałam pomysłu na to coby tu ugotować, żeby nie było to ani nudne, ani trudne, ani pracochłonne. Polecam zwłaszcza osobom, które praktykują spaghetti z proszku, po tym przepisie z pewnością do tego nie wrócicie;)
niedziela, 13 stycznia 2013
Kluski Śląskie
Ostatnio bardzo często jako dodatek do potraw występuje u mnie ryż basmanti, jednak jeśli mamy troszkę więcej czasu (np. w niedziele), to polecam kluski śląskie do przetestowania. Nie są one tak pracochłonne jakby mogło się wydawać, jednak na pewno ich przygotowanie zajmuję troszkę więcej niż samo ugotowanie ziemniaków, już nie wspominając o ugotowaniu ryżu;) Są bardzo podobne w smaku do popularnych kopytek, jednak dzięki swojemu wyglądowi i tradycyjnej dziurce, stanowią idealny dodatek do potraw z sosem. Wykonanie jest dość banalne i muszę przyznać, że jest to jeden z niewielu przepisów, które wszędzie brzmią jednakowo, przynajmniej ja nie trafiłam na inną wersję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


